Porządek Mszy św. i spowiedzi
Dróżki Matki Bożej Bolesnej
Czuwania Papieskie i Odnowy w Duchu Świętym
Odpusty
Pomoce duszpasterskie
Franciszkański Zakon Świeckich
Rycerstwo Niepokalanej
Alma Mater
Odnowa w Duchu Świętym
Wspólnota Krwi Chrystusa
Czciciele Męki Pańskiej (Bractwo Żywej Drogi Krzyżowej)
Grupa Animacji Misyjnej
 
 
 
 


WYWIAD Z SIOSTRAMI - MISJONARKAMI Z CZECH


W dniach 30 kwietnia – 3 maja 2008 roku przebywały w Radomsku siostry zakonne z Czech: s. Marieta Valáriková,
s. Barbora Jurášková, s. Agata Židková, które kończą roczny pobyt w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie przygotowujący je do wyjazdu na misje w Paragwaju.
Grupa Animacji Misyjnej działająca przy klasztorze Franciszkanów w Radomsku wykorzystała tę okazję do przeprowadzenia krótkiego wywiadu.


Do jakiego zgromadzenia Siostry należą?

Jesteśmy Miłosiernymi Siostrami III Zakonu św. Franciszka z Asyżu. Nasze zgromadzenie jest nieduże – liczy 80 sióstr, w tym 25 młodych sióstr. Siostry zajmują się nauczaniem religii, opiekują się chorymi w domach, w szpitalach, w domach opieki. Domy naszego zgromadzenia znajdują się w Niemczech, w Austrii i Czechach (Opava, Zlín, Olomouc, Jihlava, Uherské Hradištĕ). Do tej pory nasze siostry nie pracowały na misjach. Piętnaście lat temu przełożona generalna naszego zgromadzenia została poproszona przez franciszkańskich misjonarzy z Polski o wysłanie sióstr na misje. Jednak wtedy w zgromadzeniu było bardzo mało młodych sióstr, a dużo starszych, którymi należało się opiekować. Wyjazd sióstr na misje w tamtym czasie był niemożliwy, chociaż były chętne. Nasza siostra generalna Franciszka uczestniczyła w 2007 r. w Rzymie w spotkaniu sióstr generalnych z całego świata. Siostra Generalna widziała potrzebę zmian w naszym zgromadzeniu. Poszła na grób Sługi Bożego Jana Pawła II i prosiła, aby jej pomógł. Kiedy siostra Franciszka wróciła do Czech, przyjechał na urlop franciszkanin, o. Marek Duda z misji w Paragwaju. O. Marek prosił, by Siostra Generalna posłała siostry do pomocy ojcom w pracach misyjnych. Siostra się zgodziła i zapytała nas, czy chcemy jechać do Paragwaju, a my wyraziłyśmy zgodę. Było to w maju 2007r.


Siostro Marieto, kiedy wstąpiła Siostra do zakonu i jak zrodziło się Siostry powołanie misyjne?

Do zakonu wstąpiłam w 1988 r. Kiedy miałam 15 lat, oglądałam w domu polską telewizję transmitującą przebieg pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski. Widziałam, jak Papież wręczał misjonarzom krzyże misyjne i posyłał ich do świata. Wtedy zapragnęłam też jechać na misje, aby głosić Ewangelię i teraz mi się to spełnia.

Siostro Barbaro, proszę opowiedzieć o swoim powołaniu misyjnym.

Do klasztoru wstąpiłam w 1997 r. Byłyśmy we dwie w nowicjacie i ta druga siostra bardzo pragnęła jechać na misje. Dużo o tym rozmawiałyśmy. Potem byłam w klasztorze w Jihlavie, gdzie w tamtejszej parafii posługiwali o. Marek Duda i o. Darek Gaczyński, którzy potem wyjechali na misje do Paragwaju. Czułam, że i mnie Pan Bóg woła na misje. Wiedziała o tym Siostra Generalna, ale nie miałam wtedy jeszcze ślubów wieczystych. Obecnie jestem 3 lata po ślubach i właśnie przygotowuję się do wyjazdu na misje.


Siostro Agato, a jak to było z Siostry powołaniem misyjnym?

W zakonie jestem od 1992 r. Misje zawsze miałam w sercu, chcąc pomagać innym. Dużo o tym nie mówiłam, ale miałam takie pragnienie i Pan Bóg je spełnia.


Jak siostry trafiły do Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie?

Jeden z ojców misjonarzy przygotowywał się do wyjazdu w Warszawie, w Centrum Formacji Misyjnej i zaproponował Siostrze Generalnej, by również nas wysłała do Warszawy, ponieważ w Czechach nie ma takiego Centrum. Jesteśmy tutaj od września 2007 r. Uczymy się tu języka hiszpańskiego, medycyny tropikalnej, misjologii i odbywamy formację duchową. Kurs zakończymy w maju tego roku.


Jak się Siostrom podoba w Polsce?

Pierwszy szok kulturowy mamy już za sobą. W Polsce religia jest bardziej otwarta, zakonnicy są mile przyjmowani przez społeczeństwo. W Czechach nie ma takiego szacunku dla duchowieństwa. Bardzo dobrze zostałyśmy przyjęte w Centrum Formacji Misyjnej. Wszyscy nam pomagali, kiedy nie wiedziałyśmy, jak należy coś powiedzieć po polsku. Można stwierdzić, że mamy w Centrum wielu przyjaciół, a teraz, gdy się rozjedziemy na misje, to będziemy mieć przyjaciół na całym świecie, ponieważ misjonarze wyjadą do Afryki, Kazachstanu, Ameryki Południowej. Obecnie w Centrum przebywają siostry zakonne i zakonnicy z różnych zgromadzeń, księża diecezjalni, jedno małżeństwo i jedna osoba świecka.


Kiedy i skąd Siostry wyjeżdżają na misje?

Na misje wyjeżdżamy w październiku z Czech. Już otrzymałyśmy krzyże misyjne w uroczystość św. Wojciecha, (27. 04. 2008) w Gnieźnie z rąk nuncjusza apostolskiego w Polsce - ks. arcybiskupa Józefa Kowalczyka. Przed wręczeniem krzyży byłyśmy na trzydniowych rekolekcjach w Niepokalanowie.


Dlaczego wyjeżdżają siostry właśnie na franciszkańską misję?

Z franciszkanami zaczęłyśmy współpracować po Aksamitnej Rewolucji. Zakonnicy z Polski przyjeżdżali do czeskich klasztorów do pomocy, bo brakowało braci.
Wtedy również poznałyśmy o. Krzysztofa Skibińskiego. O. Krzysztof zorganizował po raz pierwszy w Czechach spotkanie młodzieży franciszkańskiej na Cvilínie (w Krnovie) w 1997 roku. Od tego czasu franciszkanie co roku organizują wspólnie z nami te spotkania, w tym roku już po raz dwunasty. Najwięcej młodzieży jeździ na nie z tych miejscowości, w których posługują bracia franciszkanie.


Do jakiej miejscowości w Paragwaju Siostry wyjeżdżają?

Jedziemy do Aregua, miejscowości oddalonej o 40 km od stolicy Asunción. Jest to powstała 4 lata temu misja Krakowskiej Prowincji Franciszkanów. Obecnie posługuje tam o. Marek Duda, o. Dariusz Gaczyński i o. diakon Łukasz Samiec. W Aregua znajduje się Centrum Miłosierdzia Bożego na Paragwaj. Nie ma jeszcze kościoła, a wszystkie nabożeństwa odprawiane są przy ołtarzu polowym z obrazem Jezusa Miłosiernego w Ogrodzie św. Faustyny. Na terenie misji wybudowano dom dla postulantów, jadalnię dla ubogich dzieci, ośrodek zdrowia, dom dla sióstr, wiatę wielofunkcyjną służącą dzieciom jako ochrona przed słońcem i deszczem podczas zabawy i wypoczynku, wywiercono studnię głębinową, zakupiono i uruchomiono transformator.


Czym będą się tam Siostry zajmować?

Będziemy opiekować się ubogimi dziećmi i chorymi.


Czy mają Siostry jakieś przygotowanie do tej pracy?

Ja (siostra Marieta) przez sześć lat opiekowałam się chorymi w szpitalu, siostra Barbara uczyła religii, a siostra Agata była asystentką chłopca poruszającego się na wózku w szkole integracyjnej.


Dziękuję Siostrom za rozmowę i życzę wielu łask Bożych w posłudze misyjnej.

Rozmawiała: Danuta Danielska, Grupa Animacji Misyjnej Radomsko