Tchnienie



Byli wspólnie
ale rozproszeni

Razem, ale osobno

Na tym samym miejscu
ale gdzie indziej

zamknięci i przestraszeni

I On
w gwałtownym wietrze,
który nie zniszczył
ani nie rozproszył
w podmuchu który połączył
w powiewie, który nie zgasił Ognia
Tego, który nie zniszczył
nie spalił.

Który wzmocnił.

I On
w różnorodności
by dać jedność

prawdziwą

jak Ojciec, Syn
I On


Agnieszka Kozłowska
Kraków, 27.05.2009