[Rozmiar: 4334 bajtów]
Via Dolorosa - Jerozolima


Moja Jerozolima

    Szukanie śladów na drodze jest zawsze trudne. Szukanie śladów Jezusa, jeszcze trudniejsze. Pochylić się nad wydarzeniami Ziemi Świętej sprzed 2000 lat pozwala tylko w milczeniu i pokorze okruszek wiary noszony w głębi serca.
    Chciałbym chociaż przez chwilę stanąć naprzeciw zdarzeń, które zmieniły bieg wszechświata. Doświadczenie Jerozolimy i miejsc ostatnich dni Jezusa muszą postawić pytanie – dlaczego?
    Tam się wszystko zaczęło. Ojciec posłał swojego Syna, który ogarnął mnie ramionami krzyża i zatopił w miłości, która ciągle jest nowa. Bezgranicznie ukochałeś człowieka.
    Z miłości pozwoliłeś by Cię pluto, biczowano, wyszydzono, włożono krzyż i ukrzyżowano.
    Dlatego, że mnie kochasz i taką samą miłością kochasz każdego człowieka rodzi się we mnie nadzieja, która każe patrzeć na pusty grób i pozwala radować się porankiem pierwszego dnia po szabacie.
    Jezus żyje.

T. Dyrcz

zobacz galerię zdjęć