Porządek Mszy św. i spowiedzi
Dróżki Matki Bożej Bolesnej
Czuwania Papieskie i Odnowy w Duchu Świętym
Odpusty
Pomoce duszpasterskie
Franciszkański Zakon Świeckich
Rycerstwo Niepokalanej
Alma Mater
Odnowa w Duchu Świętym
Wspólnota Krwi Chrystusa
Czciciele Męki Pańskiej (Bractwo Żywej Drogi Krzyżowej)
Grupa Animacji Misyjnej
 
 
 


ECHO NOWENNY DO DUCHA ŚWIĘTEGO



**********************************************************************

„Ogień”

Chłodno
jakoś się tliło
ledwo.
A noc pragnęła być
coraz zimniejsza.

Ciemno
stawało się tam,
gdzie pozornie
jakoś się tliło
ledwo.
A droga stawała się
coraz trudniejsza.

Niebo
prawie bezgwiezdne
jakoś się tliło
ledwo.
A nozdrza nie czuły
jałowcowego dymu,
drażnione tym,
co zdawałoby się być
nie wiadomo po co...

Wtedy przyszedł
przez lekko uchylone
drzwi, w których
jakoś się tliło
ledwo,
I byłam jeszcze ja
a nie My.

Pragnął rzucając,
i rzucił pragnąc,
by już nie tylko
jakoś się tliło
ledwo,
ale płonęło dając
blask i ciepło.

Pragnę.
Aby rzucił On tak
by ten, kto zmarznięty
u kogo
jakoś się tli
ledwo,
mógł zapytać zawsze
bez słowa:
Czy mogę ogrzać się
przy twoim Ogniu?

Agnieszka K.
**********************************************************************

"Królu niebieski, Pocieszycielu, Duchu Prawdy,
Ty, który jesteś wszędzie i wszystko wypełniasz,
Skarbnico dóbr i Dawco życia,
Przyjdź, uczyń w nas swe mieszkanie,
Oczyść nas z wszelkiej nieczystości,
Zbaw nasze dusze, Ty, który jesteś dobry."

(Prawosławna modlitwa św. Efrema do Ducha Świętego)



A Pan Wszechrzeczy nie mówi nic, tylko wypełnia przestrzeń pokojem.
Uczestniczenie w Nowennie przed Zesłaniem Ducha Świętego pozwoliło mi duchowo przygotować się do tej ważnej Uroczystości. To krótkie świadectwo dotyczy i słowa i życia, bo spoglądając na otoczenie dostrzegam niepojętą złożoność świata, a w przebiegu mojego dotychczasowego życia dostrzegam coraz bardziej wyraziste, autentyczne i prawdziwe działanie Ducha Świętego.
Odpowiednio dobrane treści homilii głoszonych przez o. Krzysztofa powodowały narastające zainteresowanie następnymi. Już w samym słuchaniu tych nauk mogłem odnieść wrażenie poddawania się tchnieniom i mocy Ducha. Uwieńczeniem przygotowywania się i uroczystego oczekiwania stała się Wigilia Zesłania Ducha Świętego.
Piękna pieśń: Veni, Sancte Spiritus w wykonaniu scholi wprowadziła wszystkich zebranych w modlitewny nastrój. Było to bardzo podniosłe oczekiwanie na Święty Ogień, który miał przyjść do nas.
Pięknie brzmiał psalm 104 w wykonaniu dwóch chórów, a wybrane fragmenty ksiąg proroków: Izajasza, Ozeasza i Sofoniasza zapowiadały przyjście Ducha Pocieszyciela. W homilii o. Krzysztof wskazał na nasze posłannictwo
„by czynić uczniów, niosąc Światło – ogień Ducha Świętego”.
Po uroczystym Te Deum nastąpiło przyjęcie z rąk kapłana światła – symbolu Ducha Świętego.
Czynnie uczestnicząc w czuwaniu zostałem po raz kolejny umocniony na drodze ziemskiego życia. Pierwszym takim umocnieniem był Chrzest św. – nowe narodziny, stałem się nowym człowiekiem, otrzymałem Ducha Świętego, który sprawił, że zostałem powołany do życia dziecka Bożego w miłości i posłuszeństwie Ojcu. Zostałem wyposażony w niezbędne „pomoce” w postaci bogatych darów. Potem był Sakrament Bierzmowania – mocne zjednoczenie z Chrystusem, wsparte szczególnym działaniem Ducha Świętego. Zostałem zaopatrzony w te szczególne dary, abym, jak mówi św. Augustyn: „…myślał o tym, co jest święte, … czynił to, co jest święte, … kochał to, co jest święte, … strzegł tego, co jest święte, … nigdy nie utracił tego, co jest święte.”

Otoczył Pan całą złożoność świata pętlą miłości a Duch Pocieszyciel unosząc się nad wodami w dziele stworzenia rozpoczął realizować Boży zamysł. Układał, tworzył ład i porządek, dawał tchnienie życia. Ta Jego moc jest również ze mną – przy mnie i we mnie. Czuję Jego obecność, dostrzegam pomoc w zawiłościach dnia codziennego, widzę światło wskazujące kierunek drogi. Dlatego chcę prowadzić życie w Duchu, poddając się Jego tchnieniu i mocy.
Często rozmyślam o Nim, a On?
A Pan Wszechrzeczy nie mówi nic, tylko wypełnia przestrzeń pokojem.

mg
**********************************************************************

Pragnę moim świadectwem podziękować Bogu za ten święty czas Nowenny, która przygotowała mnie do Uroczystości Zesłania Ducha Świętego i za Wigilię, w której wszystkie wspólnoty i ruchy działające przy naszym sanktuarium jednoczyły się na modlitwie, oczekując wylania Ducha Świętego.
Najbardziej w czasie Nowenny zapadły mi w sercu słowa Ewangelii „On sam dokonuje tych dzieł” (J 14, 10b). Z trudem zgadzam się na to, aby Bóg dokonywał we mnie, w mojej rodzinie, wspólnocie „tych dzieł” czyli, aby przeprowadził swoją wolę. Chętniej bym poprosiła, aby uczynił coś dla mnie, coś, co uważam za potrzebne i czego pragnę. Jednak chcę zrezygnować z siebie, otworzyć się na działanie Ducha Świętego, na Jego wolę. Prosiłam Maryję – Wspomożenie Wiernych, aby obdarzyła mnie łaską potrzebną do przyjęcia woli Boga, zgody na Jego działanie w duszy i we wszystkich sprawach, które noszę w sercu, aby budować wzajemną miłość i rzeczywistość opartą na miłości Boga Ojca w Jezusie Chrystusie mocą Ducha Świętego.
W wigilię Uroczystości na ołtarzu ofiarowałam wszystko to, co nie pozwalało mi w pełni otworzyć się na łaskę, co poprzez grzech, zaniedbanie oddziela mnie od wylania Ducha Świętego. Do domu zaniosłam, otrzymane podczas nabożeństwa światło i cieszę się, że osobą, której mogłam je podarować był mąż. Był to dla mnie znak oczyszczenia i umocnienia sakramentu małżeństwa, przyjętego prawie 28 lat temu i wielkiej troski o całą naszą rodzinę.
Moją wdzięczność Bogu, o. Krzysztofowi za przybliżenie Trzeciej Osoby Boskiej i ukazanie Maryi jako Tej, która najbardziej otworzyła się na działanie Ducha Świętego oraz Wam, kochani Bracia i Siostry ze wszystkich Wspólnot, pragnę wyrazić słowami piosenki: „Dziękować Ci, Panie, chcę za miłość i łaskę Twą...”

Marianna
**********************************************************************